Przejdź do głównej zawartości

Jak zabezpieczyć nieubezpieczony samochód przed kradzieżą?

(Wpis archiwalny sprzed lat, zapraszam do lektury. Co się zmieniło przez około dekadę? Ciekawe!)

Przychodzi w końcu taki czas w żywocie naszego auta, że jakby nie patrzeć, po prostu nie opłaca się go ubezpieczyć od wypadku i kradzieży (ubezpieczenie AC). Dzisiejszy wpis to początek rozważań, jak zabezpieczyć starszy, nieubezpieczony już samochód przed złodziejami.


Akcja STOP 24
To akcja przeprowadzana bezpłatnie przez lokalne komisariaty policji. Widoczną na obrazku naklejkę naklejamy na tylnej szybie samochodu. Jest naprawdę bardzo trudna do zerwania przez ewentualnego złodzieja i dobrze widoczna z daleka, szczególnie oświetlona reflektorami radiowozu (czy jak mówią na CB, miśkowozu). Patrol policji który zobaczy tak oznaczony samochód między 24.00 a 6.00, lub w innych godzinach wyznaczonych przez lokalną Policję, ma obowiązek zatrzymać go i poddać szczegółowej kontroli. Jeśli używasz samochodu w godzinach nocnych - mocno odradzam, jeśli wtedy na 99% słodko śpisz - jest to dość dobry pomysł.

(Uwaga! Na rok 2020 nie słyszałem o tego typu rozwiązaniu!)



Ekstremalny przykład personalizacji auta

Blokada kierownicy
Zawsze to coś, jakaś przeszkoda, potrafi opóźnić złodzieja w akcji nawet o około jednej minuty. Potem następuje z reguły przecięcie obręczy kierownicy i droga wolna. Z tego powodu też polecam jedynie najtańsze i najbardziej proste blokady - każda z nich będzie twardsza niż koło kierownicy.

Samochód reklamowy
Przeprowadzanie tak charakterystycznie oklejonego samochodu prze z złodzieja do tzw. "dziupli", gdzie twoje auto jest rozbierane na części, jest samo w sobie sporym problemem - nikt raczej nie ukradnie czegoś tak bardzo rzucającego się w oczy. Usuwanie takich folii reklamowych to rzecz czasochłonna, zwłaszcza, jeśli reklama nie jest jednolitą płaszczyzną, a jest wyklejana z wielu elementów bezpośrednio na karoserii. Jeśli zatem prowadzisz jakąś działalność pomyśl o tym, jeśli biznes ma ktoś z rodziny lub przyjaciół - dogadajcie się. Oprócz możliwych drobnych korzyści pieniężnych lub barterowych, będziesz miał darmową ochronę auta.

Podsumowanie
Nieubezpieczenie starego samochodu przed kradzieżą to czasem spora oszczędność. Nie żałuj jednak jednorazowo przeznaczenia środków na alternatywne zabezpieczenie. Zbytnia oszczędność nie zawsze popłaca....

Popularne posty z tego bloga

Kotlety z warzyw rosołowych - kuchnia na kryzys

Lubię gotować. Od czasu do czasu na bawię się w przepisy kuchni kryzysowej. Dania hiper oszczędne, kryzysowe, wykonywane jako swoiste ćwiczenie na wypadek trudnych czasów mogą być też smaczne. Właśnie ze smakiem zjadłem kotlety w warzyw rosołowych, z typowej wygotowanej włoszczyzny, którą często się wyrzuca do śmieci (przynajmniej częściowo). Warzywa rosołowe pogniotłem ręcznie na miazgę, dodałem mąki (akurat ziemniaczanej), przyprawy do mięs, soli oraz jajko, otrzymałem coś w stylu gęstego ciasta naleśnikowego, duża łyżka stołowa wylana na rozgrzany tłuszcz uformowała przepyszne kotlety. Kto by pomyślał... Smacznego. Masz jakieś swoje "kryzysowe" potrawy? Pisz!

Wypad w teren albo w góry - bez alkoholu!

Hej, jak wiele razy Wam mówiłem preferuję wypad w góry albo w teren bez alkoholu. Dlaczego? Na biwakach skupiam się na rzeczach praktycznych, jest tu operowanie dość ostrymi narzędziami, siekierami, nożami. Nawet jak człowiek uważa to sporadycznie zdarzy się sytuacja, że siekiera się uśliźnie, albo ostrze noża zjedzie gdzie nie powinno - trzeba rozwagi i refleksu, nie chciał bym być wtedy np. po dwusetce, a niedawno w dyskusji na FB ktoś stwierdził, że przecież dwusetka to jeszcze nie alkohol, hmm... Alkohol powszechnie pity w górach osłabia refleks, ogranicza koncentrację i uwagę, ponieważ lubię czasem eksplorować miejsca poza szlakiem, zaliczyć jakieś trudno dostępne skały, itp. wolę być skupionym. W przypadku sytuacji braku równowagi czy upadku, lepiej nie być po zaliczeniu zawartości piersiówki, którą to noszą ze sobą niektórzy turyści. Niedawno na skałach pojechałem na tak zwanych 4 literach, gdybym nie miał refleksu różnie mogło by się skończyć. Zawsze jest też ewentualna możliwo...

Przygotowujemy się do wojny z Rosją. Kiedy Putin zaatakuje?

Chciałbym zwrócić uwagę na jedną z cech charakterystycznych w mediach prepperskich-survivalowych . Tak. Przygotowujemy się do wojny.  Jakże często spędzamy długie godziny na dyskusjach o celu ewakuacji, o drogach ewakuacji o zestawach ewakuacji...  Pytanie jednak jak prawdopodobna jest wojna... i tutaj jak głębiej pomyślimy - będziemy zaskoczeni własnymi wnioskami.  Wojna w Polsce miała być już 10 razy, politycy nas straszą Rosją co roku, odkąd właściwie pamiętam. Putin wjedzie czołgami, Putin rzuci atomówkę, Rosjanie wkroczą do Warszawy i zrobią nam swoje porządki...  Tymczasem Putin coś się jakoś nie pali aby rozjechać Polskę czołgami, po co, przecież większość gazu (mimo tzw. gazoportu), płynie z Rosji, zdecydowana większość ropy płynie z Rosji, coraz więcej węgla jedzie z Rosji (mimo, że mamy niby własne kopalnie). Proszę samodzielnie zerknąć na statystyki dotyczące bazy gospodarki: węgla, gazu i ropy naftowej. Proszę myśleć racjonalnie a nie emo...